Let your aura do the talking. – Pozwól mówić swojej aurze!
Kiedy zaczynałam przygodę z Human Design to stwierdzenie powtarzałam sobie w kontaktach międzyludzkich. Let your aura do the talking! Polecam wypróbować. Chodzi o to, że wiele informacji przekazujemy bez słów i warto poeksperymentować z tylko „byciem” w towarzystwie, bez rozpoczynania rozmów o wszystkim i o niczym. Cisza i aura potrafią powiedzieć za nas i o nas więcej, niż nam się wydaje.
Zarówno HD jak i Klucze Genowe definiują aurę jako pole elektromagnetyczne, które otacza nasze ciało fizyczne i komunikuje się z otoczeniem. Wyobraź sobie świetlistą sferę 2×2 metry, która otacza Twoje ciało, a Ty jesteś wewnątrz tej kuli. Emanując z nas na taką średnio szerokość i wysokość, aura „przechodzi” przez materię, więc np. jeśli chcesz się od kogoś oddzielić, wyjść z jego pola aurycznego, by przestać pobierać cudze informacje, to w przeciętnym małym polskim mieszkaniu nie wystarczy wyjść do drugiego pokoju – prawdopodobnie wasze aury i tak „stykają się” przez ścianę!
Nasze pole elektromagnetyczne, ma swoją częstotliwość, „wibruje” w określony sposób i odbiera informacje poprzez rezonans. Niektórzy odbierają te częstotliwość jako światło (widzą aurę), inni jako dźwięk (słyszą aurę), jeszcze inni jako intuicyjne poczucie w ciele (czują aurę). Co ważniejsze, możemy na różne sposoby wpływać na zmiany częstotliwości aury – poprzez dźwięk, światło, ruch, zmianę otoczenia, tzw. „praktyki duchowe”, medytację, modlitwę, itp.

Każdy z nas wyczuwa aurę innych ludzi i miejsc na swój unikalny sposób. Od jednych nas odpycha, do innych przyciąga. Działa tu zasada rezonansu i nie ma znaczenia, czy „wierzysz” w aurę, czy nie. Poprzez swoją intuicję odczuwasz pole elektromagnetyczne tego, co jest wokół, bo człowiek jest istotą wielowymiarową, tylko często skupioną (zbyt mocno lub wyłącznie) na wymiarze „szarego życia codziennego”. Z pewnością słyszeliście albo znacie osoby, które potrafią widzieć aurę, definiują jej kolory i interpretują ich znaczenie. W swoim czasie zazdrościłam koleżankom, które „widziały aurę”. Nawet ćwiczyłam, żeby zacząć coś „widzieć”, ale najwyraźniej to nie mój kanał informacji 😉 Ja „słyszę” aurę. Ale o tym innym razem.
Richard Rudd, twórca Kluczy Genowych, mojej codziennej inspiracji, pisze o aurze tak:
Aura/Pole auryczne. Prawdziwie wielowymiarowe ciało człowieka – aura – to pole elektromagnetyczne o szerokim spektrum, które emanuje z naszego ciała fizycznego, a jednocześnie jest przez nie uziemiane. Twoja aura działa jak pryzmat zaginający światło o różnej długości fal. Jest środkiem wyrazu, emiterem Twojego wewnętrznego stanu chemicznego, który stale się zmienia. Oznacza to, że możesz wpływać na swoją fizjologię, chemię Twojego ciała poprzez swoją aurę. Poprzez medytację, skupienie uwagi na stanie swojej aury możesz udoskonalić [podwyższyć] jej częstotliwość, a to z kolei poprawi Twój stan fizyczny, emocjonalny i mentalny. Kiedy całościowa częstotliwość Twojej aury wzrasta wzmaga się także siła jej magnetyzmu, co może wpłynąć na Twoje bezpośrednie otoczenie i ludzi, z którymi się spotykasz. Twoja aura zawsze emituje prawdę o stanie Twojego wewnętrznego świata rejestrując każdą myśl, uczucie, pragnienie, ukryte wzorce myślowe i emocjonalne. Kiedy pracujesz z 64 archetypami Kluczy Genowych, oczyszczasz swoje pole auryczne na jego wielu poziomach i gęstościach. Przez to stajesz się bardziej promienny, wrażliwy i miłosierny wobec innych ludzi i świata.
Richard Rudd, Glossary of Personal Development [w:] The Gene Keys. Embracing your higher purpose, 2015, s. 521. Tłumaczenie na j. polski – @lifechantress
Widzieć siebie jako emiter światła – czy to nie ciekawy temat do kontemplacji? Jesteśmy jak Słońce!

Human Design System opisuje szczegóły funkcjonowania ludzkiej aury, które możecie dodać do swoich przemyśleń i obserwacji. Jestem ciekawa, czy odczuwacie elementy poniższej charakterystyki w życiu codziennym, w kontaktach z ludźmi. Mianowicie, według HD, w zależności od tego, jakim „typem energetycznym” (ang. Type) jesteś – Twoja aura funkcjonuje w konkretny sposób (swój typ możesz sprawdzić tutaj).

Aura Projectora działa jak laser – skupia się na tym, na co „patrzy”, penetruje aurę swojego rozmówcy, potrafi wyczytać wiele informacji bez słów. Czasem może to być bardzo intensywne (i męczące) odczucie dla drugiej osoby. Dlatego strategią (ang. Strategy) Projectorów jest: „wait to be invited” – czekaj, aż cię zaproszą.
Aura Generatora działa jak magnes – jest całkowicie otwarta i przyciąga do siebie, wchłania aurę drugiej osoby. Dlatego ważne jest, by Generatorzy potrafili chronić swoją aurę, mówić „nie”, by nie wciągali od innych tego, co im nie służy. Strategia, której celem jest właśnie ochrona to: „wait to respond” – czekaj, [aż coś wejdzie w Twoje pole] by zareagować/odpowiedzieć.
Aura Reflectora potrafi być jak teflon – wszystko po niej spływa! Reflector zbiera informacje z zewnątrz, jakby zbierał próbki do badań, a kiedy już to zrobi, potrafi zamknąć swoją aurę na dalsze wpływy. Nieświadomy rozmówca może odczuć to jak odrzucenie, a z kolei każdy Generator zazdrości Reflectorom tej umiejętności 😉 Strategia Reflectora to „wait the 28-day lunar cycle” – czekaj [i obserwuj zmiany swoich reakcji i przemyśleń] przez cały cykl księżycowy.
Aura Manifestora to przeciwieństwo aury Generatora – jest zamknięta i odpychająca. Znów – nieświadoma osoba w kontakcie z Manifestorem może poczuć się odrzucona. Próba nawiązania kontaktu może być trudna – lepiej poczekać, aż Manifestor pierwszy się odezwie 😉 Strategia Manifestorów, która chroni ludzi wokół przed silnym wpływem ich aury to: „inform” – informuj [innych, o tym co planujesz zrobić].
Gdybyśmy wszyscy znali instrukcję obsługi swojej aury – relacje międzyludzkie byłyby dużo łatwiejsze!
Co myślicie?
Coś przyciągnęło Twoją uwagę? Chcesz dowiedzieć się więcej, porozmawiać, poeksplorować tajniki własnej aury? Zapraszam na odczyty, sesje , spotkania i rozmowy na social mediach!
Poznanie swojej aury i innch na pewno pomogłoby w zrozumieniu relacji i pewnych zachowań, dlaczego „ja” (moja aura) reaguję na daną osobę lub zachowanie w taki sposób, a nie inny, a na kogoś innego – zupełnie odmienne.
Dokładnie, a to z kolei pomogłoby uniknąć niepotrzebnych konfliktów, zranień, uraz, itp. Naprawdę powinniśmy dostawać instrukcję do bycia człowiekiem przy urodzeniu 🙂