Święta, święta i po świętach…
Ten czas pomiędzy świętami a Nowym Rokiem, kiedy nie wiemy jak się nazywamy, ani nie znamy bieżącej daty i dnia tygodnia, to świetny moment na podsumowania. I to niezależnie od tego kiedy świętujesz i odczuwasz nadejście nowego roku, nowej energii do działania, nowego cyklu. Możliwości jest kilka:
- 30.12/01.01 : standardowe, zglobalizowane i społecznie usankcjonowane imprezowanie;
- 21 lub 22.01 : według Human Design / Gene Keys „nowy rok” rozpoczyna się w momencie, kiedy Słońce wchodzi w 41 Bramę / Klucz Genowy; w tym roku będzie to 22 stycznia o godzinie 02:53:52 polskiego czasu; w tym ujęciu zamykanie starego roku zaczyna się 30 grudnia i jego energie mają trzy tygodnie na pełne rozwiązanie się; to by wyjaśniało, dlaczego standardowe postanowienia noworoczne nie działają – spisujemy je w złym momencie 😉 Spróbuj w tym roku wstrzymać się z nimi do lutego, to może plany zyskają odpowiedni impuls do ich realizacji.
- Chiński Nowy Rok : w tym roku kalendarz księżycowy wejdzie w nowy cykl 17 lutego – dzień przed moimi urodzinami 😉 idealnie! Ponadto, będzie to rok Ognistego Konia – już czuję te nowe pomysły, które pragną poderwać się do biegu!

2025 – Rok Węża i numerologiczna dziewiątka
Kończący się rok upłynął pod znakiem zamykania 9-letniego cyklu. Jak Wąż z chińskiego kalendarza przez kilka miesięcy zrzucaliśmy skórę, która mogłaby okazać się zbyt ciasna, by pomieścić plany na przyszłość. Ich zarys możecie zacząć odczuwać już dziś – Ognisty Koń szykuje się do biegu!
Dla mnie był to rok zdecydowanie przełomowy, skoncentrowany na pracy wewnętrznej i głębokiej transformacji, podczas gdy „na zewnątrz” niewiele się działo. Pierwszy raz od 1993 roku nie pojechałam nigdzie zagranicę, ale za to udało mi się zburzyć wiele wewnętrznych murów budowanych przez lata. Wyciszenie – zorganizowane przez Wszechświat poprzez wypadek i uziemienie do maja 2025 – było mi zdecydowanie potrzebne, by pozbyć się wszystkiego, co działo się przez ostatnie dziewięć lat, a co przestało mi służyć. Kiedy myślę o sobie z 2016 roku i o sobie u schyłku 2025 roku – czuję się jak lis na tym obrazku.

Jestem bardzo wdzięczna, że udało mi się przetrwać ten czas, a przy tym czuję ochotę na przerwę, jeszcze większe wyciszenie pod zimową kołderką. Dzięki praktykowaniu Ciszy, której nauczyłam się w tym roku poprzez kontemplację Kluczy Genowych i kilka innych odkryć na duchowej ścieżce, potrafię docenić kształt i piękno każdego płatka śniegu spadającego na pyszczek. I nawet się przy tym uśmiecham z ulgą.
Cykle życia według Gene Keys
Innym tematem kontemplacji i podsumowań pod koniec kalendarzowego lub astronomicznego roku (albo w okolicach świętowania urodzin – u mnie to prawie ten sam czas) mogą być 7-letnie cykle życia według Kluczy Genowych. Siódemka to ważna symboliczna liczba, a przy tym wykorzystywana jest i w psychologii rozwoju. Nie bez powodu mówi się, że pierwsze siedem lat życia dziecka definiuje jego dalszy rozwój.
The Gene Keys idą tu krok dalej. Pierwsze 7 lat życia to czas dynamicznego rozwoju naszego ciała fizycznego. Uczymy się być człowiekiem na poziomie podstawowym, anatomicznym, biologicznym wręcz, na poziomie przetrwania, skutecznego posługiwania się fizycznym ciałem, którego obsługa nie jest zapewne oczywista z punktu widzenia niemowlaka i małego dziecka.
Drugi cykl siedmioletni, czyli wiek od 7 do 14 lat, determinuje nasze ciało emocjonalne. Wiemy już do czego służą nogi, ręce, buzia i oczy, posługujemy się nimi bez problemu, zaczynamy więc skupiać się na odczuciach ludzi wokół nas i swoich własnych. Na podstawie reakcji otoczenia uczymy się emocjonalnych odruchów obronnych, które zostają z nami w dorosłym życiu. Daje to do myślenia, prawda?
Trzeci cykl, czyli wiek od 14 do 21 lat, to czas, kiedy kształtuje się nasze ciało mentalne. Wdrukowują się idee, wzorce myślowe, zaczynamy zastanawiać się kim jesteśmy i co tu robimy na poziomie intelektu. Na wyuczone już reakcje emocjonalne nakładamy cały system myśli i mentalnego, logicznego usprawiedliwiania wszystkiego, co jest.
Nad tymi aspektami swojego wczesnego rozwoju zastanawiamy się kontemplując tzw. Sekwencję Wenus (Venus Sequence). Polecam, nie zła jazda bez trzymanki, żeby odkręcić wszystkie te przeplatające się wzorce fizyczne, emocjonalne i mentalne! Ale warto. Uzdrowienie zaczyna się od uświadomienia wzorców. Przestają być straszne i obezwładniające, kiedy możemy je zatrzymać, przyłapane na gorącym uczynku.
Mityczna siódemka
Moja intuicja podpowiada mi, że te trzy cykle możemy kontemplować dalej, w miarę przebiegu lat. Potencjalnie więc, w wieku 21-28 lat powtarzają się sytuacje wpływające na reakcje zapisane w naszym ciele fizycznym. W latach 28-35 – rewidowane są nasze emocje, 35-42 – stajemy przed koniecznością zrewidowania naszych wzorców myślowych, itd. znów od ciała fizycznego, przez emocjonalne, po mentalne. U siebie zauważam ten wzorzec i w kontemplacji udaje mi się złapać sens różnych wydarzeń, co z kolei ułatwia ich integrację i wybaczenie.
A jeśli Wy nie rezonujecie z cyklami według Kluczy, to i tak polecam zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tych siódemkach. Jest to mityczny, symboliczny cykl, który znajdziemy także w Biblii. Tam, we śnie faraona, mieliśmy „siedem lat tłustych i siedem lat chudych”, prawda? Idąc dalej, podobno pełna wymiana komórek w naszym ciele zabiera organizmowi siedem lat. Przez to Human Design zakłada, że „deconditioning process”, czyli proces oduczania się uwarunkowanych zachowań i reakcji, również zajmuje 7 lat, a następnie jest pogłębiany przez kolejne siedmioletnie cykle, kiedy stosujemy naszą przyrodzoną strategię i wewnętrzną władzę (Strategy & Inner Authority).
A Wy jak spędzacie i jak czujecie się na zakończenie 2025 roku?
Ulga i relaks, czy może smutek, że wszystko, co dobre kiedyś się kończy?

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Niech w Waszych sercach rozkwita Nowe Światło!
~ Z miłością, Agata