Symfoniczny człowiek i niebiańska harmonia Hildegardy z Bingen

Dla Hildegardy z Bingen (1098-1179) muzyka miała głębokie duchowe znaczenie – była częścią niebiańskiej harmonii, którą uważne ucho usłyszeć może w całym stworzeniu. Według średniowiecznej mistyczki i uzdrowicielki, ludzka dusza jest symphonialis – „symfoniczna” – a człowiek jest częścią większej, niebiańskiej symfonii, w której ciało, dusza, całe materialne stworzenie, a także hierarchia aniołów i sam Bóg połączeni są w wiecznym współbrzmieniu, poprzez relacje harmonii i proporcji.

Jej Symphonia armonie celestium revelationum („Symfonia harmonii niebiańskich objawień”) – zbiór 77 religijnych, dewocyjnych śpiewów – nadaje tej wizji muzyczną formę: ziemskie głosy, chociaż niedoskonałe, dołączają do śpiewów anielskich.

Wizja człowieka z Liber Divinorum Operum, 1165

W powyższej wizji Hildegardy, Człowiek Uniwersalny stoi w centrum stworzenia, połączony z siłami niebiańskimi niewidzialnymi nićmi (a może tak wyobrażonymi tu falami dźwiękowymi?). Zostawiam Waszej wyobraźni i ocenie, jakie boskie siły widzicie wokół tej postaci.

Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy zobaczyłam ten obraz intensywnie studiowałam Human Design. Pamiętam jak uderzyło mnie wtedy podobieństwo tej wizji i mandali Human Design, oceńcie sami:

To był moment, w którym zrozumiałam, że żyjemy w nieskończonym polu informacji. Jesteśmy do niego cały czas podłączeni, jakbyśmy pływali zanurzeni w oceanie częstotliwości i w każdej chwili możemy wybrać do której z nich się dostroimy i co chcemy „pobrać” z pola informacji. Kiedy coś do nas przyjdzie za pośrednictwem intuicji, przeczucia czy intelektu – robimy co możemy, żeby to opisać, wyjaśnić światu, korzystając ze środków wyrazu, do których nasz mózg ma dostęp w danym momencie czasu i przestrzeni. Tak jak mistycy i filozofowie przed nami.

Ostatnio brałam udział w projekcie związanym z muzyką Hildegardy więc jej dzieła wróciły do mojej orbity zainteresowań. Jednocześnie, jak wiecie, kontempluję Klucze Genowe i akurat w trakcie jednego z webinarów pojawiła się grafika, która znów skojarzyła mi się z wizją Hildegardy i jej Uniwersalnym Człowiekiem znużonym w polu niebiańskich sił:

Ciała subtelne człowieka wg Gene Keys,
Sage’s Golden Path Retreat

Tu widzicie symboliczne wyobrażenie ludzkich ciał subtelnych – z ciałem fizycznym na samym środku i roztaczającymi się kręgami wokół niego – ciało astralne (nasze emocje), mentalne (nasze myśli), kauzalne (pierwsza warstwa ciała duchowego), buddyczne, atmiczne, monada. Jeśli wrócicie teraz do wizji Hildegardy i wyobrazicie sobie ten obraz w trójwymiarze… Zostawiam to Waszej wyobraźni 😉 Trudno opisuje się wizje!


Wróćmy do muzyki Hildegardy. Poniżej możecie posłuchać mojego wykonania hymnu do Boskiej Mądrości, czyli Ducha Świętego, O virtus Sapientiae. Choć Hildegarda nie mogła powiedzieć tego wprost w XII wieku, w jej pismach wyczuć można żeński aspekt boga, nie tylko w licznych pieśniach do Matki Boskiej, ale także właśnie w poetyckich ujęciach Mądrości – Sophii.

Posłuchaj i niech częstotliwości dźwięku-światła, które płyną przez mój głos, sprawią, by Twój dzień stał się lepszy:

Drugie dzieło muzyczne Hildegardy, Ordo Virtutum, coś na ksztłt proto-oratorium, idzie jeszcze dalej w muzycznym przedstawieniu duchowych zmagań duszy wcielonej w ludzkie ciało, rozdartej pomiędzy przymiotami Cnót i podszeptami Przywar. Co ciekawe, Diabeł jest jedyną postacią w tym dziele, która nie śpiewa – wydaje z siebie tylko krzyki i pomruki. Według Hildegardy najwyraźniej zło nie może być częścią niebiańskiej symfonii i tworzyć własnych melodii – nie jest zdolne tworzyć harmonijnych dźwięków.

Czy jest coś w wizjach Hildegardy sprzed niemal tysiąca lat, co szczególnie Cię porusza albo zaskakuje?

Newsletter - Blog
Zapisz się, jeśli chcesz być na bieżąco z moimi najnowszymi wpisami.
icon